Hej kochani! (Jezu, mówię jak typowa blogereczka modowa na snapie, whatever)
Dzisiaj trochę bardziej "filozoficznie". Z okazji tego, że zbliżają się 4 miesiące z moim chłopakiem dzisiaj poruszę temat miłości. Od dawna na Twitterze dużo o nim wspominam, może za dużo? Nagle zleciała się fala hejtów, bo "mam chłopaka na pokaz" albo "jesteś z nim tylko po to żeby się chwalić" Serio? Niby to tylko głupie słowa, ale to boli. To boli, kiedy obrażacie osobę, która jest naprawdę dla mnie ważna..
Najpierw może powinniśmy się zastanowić co to tak naprawdę jest ta "miłość". Łatwo jest postawić to pytanie, ale niestety trudniej jest na nie odpowiedzieć. Miłość to taka mała iskierka, dzięki której jesteśmy w stanie przenosić góry. Dzięki niej po każdej burzy wychodzi słońce, które świeci tylko dla nas. Miłość była, jest i będzie jednym z najważniejszych uczuć w życiu każdego człowieka.
Wiele z Was ma pewnie swoje obiekty westchnień, do których boi się odezwać. Ale czy jest czego się bać? Może warto zrobić ten pierwszy krok? Związek najlepiej jest budować na przyjaźni, bo przyjaciel jest z nami na zawsze. Na dobre i na złe. Z przyjacielem możemy wszystko. Przyjaciel jest osobą, której powiesz o wszystkim, zrobicie razem wszystko. Będziecie się razem śmiać, płakać, wyzywać.. Moim zdaniem to jest to, czego brakuje w dzisiejszych związkach. Brakuje otwartości. Ale ja nie o tym.
Chciałabym Was jakoś zmotywować do postawienia tego pierwszego kroku. Często widzę jak piszecie na Twitterze "chciałabym żeby mój crush stał się moim chłopakiem". Ale czy robicie coś w tym kierunku? Czasami nawet napisanie zwykłego "hej" może być tą pierwszą cegiełką do czegoś pięknego. Czasami jest trudno przełamać tę barierę, bo pojawia się myśl "a co jak mu się nie spodobam? wyśmieje mnie?" Początki zawsze są trudne, cokolwiek by to nie było. Ale zapewniam Cię, bierz byka za rogi! Jeżeli jednak zdarzy się tak, że on będzie chciał zabawić się Twoim kosztem, zrani Cię, czy cokolwiek innego to uwierz mi, nie warto płakać za nim po nocach. Jest totalnym dupkiem, czy warto marnować łzy na kogoś takiego?
Uwierzcie, czasami jest tak, że zakochacie się w kimś w najmniej oczekiwanym momencie. Tak było w moim przypadku. Mój chłopak spadł mi z nieba, dosłownie. Może to głupie, bo to dopiero 4 miesiące, ale nigdy nie czułam się z nikim tak wspaniale jak z nim. Jest moim szczęściem, moją pierwszą myślą z rana i ostatnią wieczorem. Życzę Wam spotkania w swoim życiu kogoś takiego, bo jeszcze nikt nigdy nie dał mi tyle szczęścia...
Wiem, dla Was to dziwne, co ona wie w wieku 16 lat? Tak, może jestem naiwna, głupia, czy jak to tam nazwiecie, ale nawet jeżeli kiedyś to się skończy to na pewno nie będę żałować tej znajomości, bo dzięki niej nauczyłam się pokazywać miłość przez czyny, a nie tylko przez słowa. Miłość uczy nas wiele i otwiera nam oczy na wiele spraw. Mam nadzieję, że każdy z nas kiedyś znajdzie kogoś, dla kogo będzie w stanie zrobić wszystko i z wzajemnością.
Na koniec piosenka, w której się zakochałam i zawsze lecą mi łzy kiedy jej słucham
Dziękuję za czytanie i do zobaczonka ptysie!
Na koniec piosenka, w której się zakochałam i zawsze lecą mi łzy kiedy jej słucham
♡♡♡
Na koniec taka informacyjka. Postaram się dodawać posty poniedziałek-środa-sobota, mam nadzieję, że nie będzie to za często dla Was, ale proszę żebyście napisali mi tutaj w komentarzu lub na Twitterze czy taki "układ" Wam odpowiada :)
♡♡♡
Dziękuję za czytanie i do zobaczonka ptysie!




